Powiedzenie to skierowane było głównie do osób, które nie potrafiły bez siebie wytrzymać, które starały się non strop spędzać czas razem. Ale skąd się wzięło to powiedzenie? Pochodzi od nazwy pewnego gatunku papug czyli od papużek nierozłączek. Przyjęło się twierdzić, że po śmierci jednej papużki z pary, druga umiera z tęsknoty.

Niestety było to błędne stwierdzenie, ponieważ drugi partner potrafi nawet się połączyć z kolejną papużką. Nie ulega jednak wątpliwości, że para tych papug zachowuje się jak zakochane nastolatki. Zarówno przytulanie się jak i czesanie oraz czyszczenie piórek wygląda tak samo jak jakieś zaloty, pieszczoty czy inne formy okazywania sympatii i reszty uczuć. Jest to naprawdę cieszący widok, tym bardziej, że papużki te mają z reguły kolorowe ubarwienie i niesamowicie wyglądają obok siebie. Jeżeli chodzi o ich charakterystykę, to w porównaniu z niektórymi gatunkami papug, nierozłączki są malutkie, ale za to bardzo barwne i śliczne. Różnica między płcią, to głównie kształt głowy.